Współuzależnienie i DDA — kiedy uzależnienie dotyczy całej rodziny

Uzależnienie rzadko jest sprawą jednej osoby. Wokół osoby pijącej, biorącej albo grającej układa się cała domowa organizacja: ktoś dzwoni do pracodawcy, ktoś spłaca dług, ktoś pilnuje, żeby dzieci nie zastały ojca w określonym stanie. Ten układ trzyma rodzinę w ruchu i jednocześnie pozwala uzależnieniu trwać. Psychologia nazywa go współuzależnieniem.
Ten tekst opisuje, po czym rozpoznaje się współuzależnienie, czym jest syndrom DDA, i na czym polega praca terapeutyczna z bliskimi osoby uzależnionej. Opis usługi znajduje się na podstronie terapia uzależnień i współuzależnienia.
Czym jest współuzależnienie
Współuzależnienie to utrwalony sposób funkcjonowania osoby żyjącej w bliskiej relacji z kimś uzależnionym — najczęściej partnera, partnerki, rodzica lub dorosłego dziecka. Nie jest cechą charakteru ani słabością. Jest reakcją przystosowawczą: rodzina, w której jeden z domowników zachowuje się nieprzewidywalnie, wypracowuje sposoby na przetrwanie kolejnego dnia.
Problem w tym, że rozwiązania skuteczne w krótkim okresie stają się z czasem częścią mechanizmu. Spłacony dług usuwa konsekwencję picia. Usprawiedliwiona nieobecność w pracy odsuwa moment, w którym osoba uzależniona zetknęłaby się ze skutkami własnego zachowania. Nazywa się to czasem ratowaniem, ale funkcjonalnie jest osłanianiem.
Po czym się je rozpoznaje
W gabinecie powtarzają się następujące opisy:
- Kontrolowanie. Liczenie butelek, sprawdzanie historii przelewów, telefonów, lokalizacji. Dzień organizuje się wokół pytania „w jakim on dziś wróci stanie”.
- Przejmowanie odpowiedzialności. Za pracę, za pieniądze, za relacje z rodziną, za wychowanie dzieci — w praktyce za dwie osoby.
- Ukrywanie sytuacji. Przed rodziną, sąsiadami, pracodawcą, czasem przed własnymi dziećmi. Wysiłek wkładany w utrzymanie pozorów bywa większy niż wysiłek związany z samym piciem.
- Zanik własnych potrzeb. Osoba współuzależniona zapytana, czego by chciała dla siebie, często nie potrafi odpowiedzieć. Odpowiedź brzmi: „żeby on przestał”.
- Huśtawka nadziei i rozczarowania. Po każdym epizodzie przychodzi obietnica i okres spokoju, po nim nawrót. Cykl powtarza się latami i sam w sobie jest wyczerpujący.
- Objawy somatyczne i lękowe. Zaburzenia snu, napięcie, dolegliwości bólowe bez uchwytnej przyczyny, stany obniżonego nastroju.
Charakterystyczne jest to, że osoba współuzależniona zgłasza się po pomoc dla kogoś innego. Pierwsze zdanie w rejestracji brzmi zwykle: „chciałabym zapisać męża”.
Dlaczego pomoc dla bliskiego ma sens niezależnie od tego, czy osoba uzależniona podejmie leczenie
To pytanie pada niemal na każdej pierwszej konsultacji. Odpowiedź jest dwuczęściowa.
Po pierwsze, współuzależnienie jest samodzielnym problemem zdrowotnym. Przewlekłe napięcie, poczucie winy, wycofanie z własnego życia i zaburzenia snu nie znikają automatycznie w dniu, w którym partner przestaje pić. Praca terapeutyczna dotyczy osoby, która przychodzi — nie jest narzędziem oddziaływania na nieobecnego.
Po drugie, rodzina jest układem powiązanym. Kiedy zmienia się sposób funkcjonowania jednej strony — na przykład znikają działania osłaniające — zmienia się cały układ. Nie jest to jednak cel deklarowany na wejściu i nikt nie może zagwarantować takiego przebiegu. Terapia współuzależnienia nie jest metodą doprowadzenia kogoś do abstynencji.
Syndrom DDA — dorosłe dzieci alkoholików
Dziecko dorastające w domu z problemem alkoholowym uczy się zasad, które w tamtym domu były racjonalne: nie mów, nie ufaj, nie czuj. Nie opowiada się o sytuacji w domu, bo grozi to wstydem. Nie polega się na dorosłych, bo obietnice bywają nietrwałe. Nie okazuje się emocji, bo mogą pogorszyć sytuację.
W dorosłym życiu te same zasady przestają być ochroną i zaczynają być kłopotem. Osoby określające się jako DDA opisują najczęściej:
- trudność w budowaniu bliskich relacji i utrzymaniu zaufania,
- nadmierną czujność, ciągłe skanowanie nastroju innych osób,
- przekonanie o własnej odpowiedzialności za emocje otoczenia,
- kłopot z rozpoznaniem i nazwaniem własnych potrzeb,
- surowy krytycyzm wobec siebie i wysokie wymagania,
- wchodzenie w relacje o podobnej strukturze — z osobą uzależnioną albo wymagającą opieki.
Syndrom DDA nie jest jednostką chorobową w klasyfikacjach medycznych. Jest opisem zestawu trudności, które w praktyce klinicznej powtarzają się na tyle regularnie, że doczekały się osobnej nazwy. Praca nad nimi toczy się zwykle w formule psychoterapii indywidualnej, czasem z elementami pracy nad zaburzeniami osobowości.
Jak wygląda przebieg pomocy
Konsultacja. Pierwsze spotkanie służy rozpoznaniu sytuacji: kto jest uzależniony, od czego, jak długo, jaki jest układ w domu, czy w mieszkaniu są dzieci, czy występuje przemoc, czy podejmowano wcześniej leczenie. Konsultację prowadzi psychoterapeuta uzależnień.
Ustalenie formy pomocy. Możliwe kierunki to praca indywidualna nad współuzależnieniem, praca nad skutkami dorastania w rodzinie z problemem alkoholowym, terapia rodzin, gdy w sytuację wciągnięte są dzieci, albo terapia par i małżeństw — ta ostatnia zwykle dopiero wtedy, gdy osoba uzależniona podjęła leczenie i utrzymuje abstynencję.
Praca właściwa. Sesje odbywają się regularnie, najczęściej co tydzień. Ich tematem są konkretne sytuacje z minionego tygodnia i decyzje, jakie w nich zapadły — a nie ogólne rozważania o uzależnieniu.
Konsultacja psychiatryczna, jeśli jest wskazana. Przy nasilonych zaburzeniach snu, objawach depresyjnych lub lękowych terapeuta może zaproponować równoległą konsultację u lekarza psychiatry.
Aktualne stawki za konsultację u psychoterapeuty uzależnień i za sesję psychoterapii znajdują się w cenniku.
Gdy w domu są dzieci
Dzieci w rodzinie z problemem uzależnienia bywają w podwójnie trudnej sytuacji: przejmują zadania dorosłych i jednocześnie nie mają nikogo, komu mogłyby opowiedzieć, jak jest. Sygnały bywają niespecyficzne — spadek wyników w szkole, wycofanie, dolegliwości somatyczne, agresja, nadmierna dojrzałość.
W takich sytuacjach możliwe są konsultacje u psychologa dziecięcego, terapia indywidualna dzieci i młodzieży albo poradnictwo psychologiczne dla rodziców — czyli praca z samym rodzicem, bez udziału dziecka, gdy przedmiotem jest sytuacja w domu.
Kto prowadzi terapię uzależnień i współuzależnienia w naszym centrum
Terapię uzależnień i współuzależnienia prowadzą mgr Monika Boryczka oraz mgr Katarzyna Menakiewicz. Gabinet mieści się w Pile przy ul. Podchorążych 1. Obie specjalistki prowadzą także konsultacje online — dla osób dojeżdżających z okolic bywa to forma wygodniejsza; szczegóły opisane są na stronie obszar działania oraz na podstronach miejscowości, m.in. Wałcza, Złotowa i Czarnkowa.
Pełna lista usług znajduje się w zakładce Oferta, a sylwetki specjalistów — w zakładce Zespół.
Najczęstsze pytania
Czy mogę przyjść, jeśli mój partner nie chce się leczyć?
Tak. Terapia współuzależnienia dotyczy osoby, która się zgłasza, i nie wymaga udziału ani zgody osoby uzależnionej.
Czy terapia sprawi, że bliska osoba przestanie pić?
Nie jest to cel terapii współuzależnienia i nikt nie może tego zapewnić. Praca dotyczy sytuacji i decyzji osoby, która przychodzi na spotkania.
Czym różni się terapia współuzależnienia od terapii DDA?
Współuzależnienie dotyczy aktualnej relacji z osobą uzależnioną. Praca nad syndromem DDA dotyczy skutków dorastania w takim domu — także wtedy, gdy sytuacja z dzieciństwa dawno się zakończyła. Bywa, że jedna osoba pracuje nad obydwoma obszarami.
Czy konsultacja jest możliwa online?
Tak, konsultacje i sesje online prowadzone są przez WhatsApp lub Google Meet. Przy rezerwacji należy wybrać usługę internetową zamiast stacjonarnej.
Jak umówić konsultację?
Przez kalendarz rezerwacji online albo telefonicznie pod numerem 791 017 501, od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00–20:00.
Potrzebujesz rozmowy, a nie artykułu?
Jeśli temat wpisu dotyczy Ciebie lub kogoś bliskiego, umów konsultację. To na niej ustalana jest dalsza droga.